• 10 dkg świeżych drożdży
  • 3 szklanki mąki
  • torebka cukru waniliowego
  • pół kostki miękkiej margaryny
  • 3 łyżki śmietany
  • 3 żółtka
  • 1 jajko
Puszyste, sprężyste oponki, polane polewą lub lukrem, z obowiązkową posypką – donuty jak w Simpsonach, no może prawie :-)

Składniki:

Zrobić rozczyn z drożdży.
Margarynę posiekać z mąką i cukrem. Dodać śmietanę, żółtka i jajka. Wszystko wymieszać. Dodać drożdże, wyrobić gładkie i elastyczne ciasto, aż będzie odklejać się od ręki. Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok. godziny, choć u mnie wystarczyło 40 minut).
Ciasto lekko wyrobić. Rozwałkować na grubość jednego centymetra, podsypując w razie potrzeby mąką. Dużą szklanką wykrawać kółka, w środku których mniejszą foremką (może być korek od butelki :) ) wyciąć otwór. Układać oponki na ściereczce, pozostawiając je do napuszenia. W tym czasie rozgrzać olej do smażenia. Kiedy ciasto podrośnie, kłaść delikatnie oponki na oleju, smażyć do jasnozłotego koloru, z dwóch stron.
Ostudzić dokładnie i dekorować :).

Lukier: białko z jednego jajka zmiksować dokładnie z taką ilością przesianego cukru pudru, by uzyskać zawiesisty lukier :). Donuty maczać w nim z jednej strony.
Polewa: 1/3 kostki masła rozpuścić w rondelku z 1/3 szklanki cukru i dwiema czubatymi łyżeczkami gorzkiego kakao. Na sam koniec proponuję dodać łyżeczkę żelatyny spożywczej, rozpuszczonej w b. małej ilości wrzącej wody. Wymieszać, odstawić do lekkiego zgęstnienia i zanurzać oponki :). Uwaga: polewa dość szybko tężeje, ale można ją ponownie podgrzać, wtedy znów zmieni konsystencję na rzadką.

P3192009