• 250 g masła, koniecznie dobrej jakości !!
  • 80 g cukru pudru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (lub skrobi kukurydzianej, mąki ryżowej)
  • 300 g mąki pszennej
  • czubata łyżeczka aromatu bananowego w proszku
  • 60 - 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady, roztopionej
Huh, dawno mnie nie było. Mam mnóstwo zaległości do nadrobienia na Waszych blogach, wszyscy produkują niesamowite pyszności tylko ja mam lenia ;-). Ostatnio zamykałam lato w słoikach. Zrobiłam dżemy malinowe, z jabłkami i cytryną, zanim zdążyłam zrobić zdjęcie – przetwory były już w piwnicy. Więc na blogu ich nie będzie ;-). W planach mam jeszcze galaretkę winogronową, dżem gruszkowo-imbirowy… Jeśli wystarczy owoców to chciałabym zrobić kilka słoiczków konfitury malinowo-ananasowej, robił ją ktoś z Was? Warto?
Dziś będą kruche ciastka. Znowu łatwizna. W oryginale ciasteczka pachniały mandarynkami, choć pomarańcze i cytryny też dałyby radę ;-). Ja poszłam jednak w całkiem inną stronę i zrobiłam ciastka bananowe. Nie, nie dodawałam pogniecionych owoców, dodałam do masy… aromat bananowy w proszku. Przepis  z bloga Dorotus.Czuję presję wrzucenia czegoś niezbyt słodkiego, chyba czas najwyższy… :-)

Składniki na około 60 ciastek:

Miękkie masło umieścić w misie miksera i utrzeć na puszystą masę. Dodać cukier i dalej ucierać. Dodać pozostałe składniki i zmiksować.
Ciasto warto schłodzić przez pół godziny w lodówce – łatwiej będzie się formowało.
Nabierać połowę łyżki masy i – delikatnie podsypując mąką – rolować wałeczek o długości około 15 cm, odkładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, zostawiając niewielkie odległości między ciastkami (trochę urosną).
 Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 – 13 minut, aż brzegi się zezłocą. Wystudzić na kratce.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, przelać do woreczka, odciąć jego rożek i wyciskając czekoladę, ozdobić paluszki.
Ciastka można przechowywać do 7 dni w zamkniętym pojemniku w temperaturze pokojowej.