• 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 150 ml oleju
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenie
  • owoce: świeże lub zamrożone (dałam około 0,6 kg)
Dziś będzie szybciutko.
Nie wiem czy istnieje przepis na jeszcze łatwiejsze do wykonania ciasto.
Puszyste, z wyglądu zwyczajne, w smaku lekko biszkoptowe. Na pewno wyglądałoby ładniej, gdybym nie zapomniała powciskać owoców do środka…. :-)
To ciasto z gatunku: dodaj to, co masz pod ręką/w lodówce/w zamrażarce. Robiłam je z jagodami, brzoskwiniami, śliwkami… Owocami świeżymi i zamrożonymi. Nie ma opcji, żeby nie wyszło :-)
Dziś użyłam truskawek. I kiedy je tak układałam na cieście, przypomniałam sobie o pewnej reklamie. Szkoda, że za każdym razem jak o niej komuś opowiadam – nikt jej nie kojarzy. Może znajdzie się ktoś, kto pamięta staaarą reklamę dr Oetkera, gdzie dziewczynka z tatą (chyba) piecze ciasto, na którym później układa truskawki, które mają oczy z białej i ciemnej czekolady? Musi ktoś to pamiętać :D. Mam nawet przepis, znaleziony kiedyś w „Przyjaciółce”, od dziecka marzyłam o takim cieście, może ktoś ze mną kiedyś takie upiecze, ile byłoby frajdy przy dekorowaniu truskawek… :)
PS. Później będzie pomysł na coś, co idealnie orzeźwi każdego w upalne dni. No może nie każdego, ale o tym później :-)
Przepis od dorotus
 

Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier, ubijać. Dodać żółtka, po kolei, ubijając. Wlewać olej, dalej ubijając. Mąkę z proszkiem – przesiać, delikatnie wmieszać do ciasta.
Ciasto wlać do formy 30 x 20 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch wysypać owoce. Piec w temperaturze 170ºC przez około 45 – 60 minut (do tzw. suchego patyczka, z racji tego, że mam ekspresowy piekarnik – moje piekło się 35minut :) ). Po wystudzeniu można oprószyć cukrem pudrem.