• 2 porcje makaronu o dowolnym kształcie (około 140 g)
  • 700 - 800 g pomidorów*
  • 1 pełna łyżka zimnego masła (lub 1 łyżka masła + 1 łyżka oliwy extra vergine)
  • około 30 g drobno startego sera (np. Grana Padano, Parmezanu, Pecorino lub innego ulubionego np. żółtego Cheddara)
  • opcjonalnie:
  • bazylia, świeżo zmielony czarny pieprz
Genialna propozycja na obiad, kiedy w lodówce świeci pustkami, a jeść przecież trzeba. Sos przygotowuje się w kilka minut, w momencie, kiedy gotuje się makaron. Przepis znalazłam na Kwestii Smaku i jeszcze bardziej go uprościłam, choć nie lenistwo było powodem, a głód. Tak szybko się uwijałam przy garnku i patelni, że kiedy zmiksowałam pomidory, szybko dodałam je do makaronu, starłam do środka ser, spróbowałam… i zjadłam. 

Nie dodałam więc wody i masła, a szkoda, bo sosu byłoby więcej, u mnie wyszło go dość mało, lecz w mojej opinii wystarczająco. Dodatkowo posiekałam dwie gałązki bazylii i wmieszałam do obiadku. Na pewno podczas roku akademickiego wrócę do tego przepisu, o ile znajdę jeszcze pomidory, które smakują jak pomidory :-).

Przygotowanie:

Zagotować osoloną wodę w dużym garnku, włożyć pomidory, wyjąć po kilkunastu sekundach i ostudzić. Do tej samej wrzącej wody włożyć makaron i gotować przez około 1 – 2 minuty mniej niż czas przewidziany na opakowaniu (makaron dogotuje się później w sosie). Obrać i pokroić na ćwiartki. Usunąć nasiona wraz z sokiem. Pozostały miąższ pokroić w kosteczkę, wrzucić go na dobrze rozgrzaną dużą patelnię (najlepiej z wysokim brzegiem) i na dużym ogniu gotować przez około 10 – 12 minut. Jeśli nie będziemy mieszać w trakcie gotowania – woda wyparuje a w sosie pozostaną ładne kawałki pomidorów. Jeśli chcemy uzyskać gładki sos – na koniec miksujemy wszystko blenderem. 
 Makaron odcedzić zachowując trochę mniej niż 1/4 szklanki wody. Makaron i wodę dodać na patelnię z sosem i na bardzo dużym ogniu gotować przez około 1 minutę nie mieszając aż sos zgęstnieje a makaron oblepi się sosem. Dodać masło (lub masło z oliwą), tarty ser, wymieszać i odstawić z ognia. Po chwili sos uzyska odpowiednią konsystencję. Można dodać bazylię i świeżo zmielony czarny pieprz. W razie konieczności doprawić solą morską.