• 500g mąki pszennej
  • łyżeczka soli
  • lyżeczka cukru
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek
  • 20g świeżych drożdży
  • szklanka ciepłego mleka
  • jajko
  • do dekoracji:
  • mak, cukier, odrobina wody
Zasypiałam z myślą o długich, słodkich paluchach z makiem, maczanych w jogurcie. Jakież było moje zdziwienie, gdy moja kochana mama, mimo próśb, nie kupiła mi tych świeżych cudeniek rano. Teraz się sobie dziwię, nie chciało mi się pójść do sklepu, ale upiec paluchy samodzielnie już tak. Cukru można dodać mniej, ja chciałam, żeby były słodkie i miały chrupiącą skórkę. Skromnie przyznam, że wyszły jeszcze lepsze niż z piekarni ;-). 
Przepis bardzo „na oko” ;). Wyszło mi 7 paluszków od długości ok. 30cm
 
 
Do 1/2 szklanki mleka dodać pokruszone drożdże, łyżeczkę cukru i łyżeczkę mąki, wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 10 minut.
Kiedy drożdże wyrosną, w misce wyrobić gładkie, elastyczne ciasto z wszystkich składników. Odstawić naczynie przykryte czystą ściereczką na godzinę lub do czasu, kiedy ciasto podwoi swoją objętość.
 
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 7 części, formujemy wałeczki, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Paluchy lekko spłaszczamy, smarujemy wodą, posypujemy cukrem i makiem. Pieczemy przez ok 10-15 minut, aż lekko się zarumienią.