• ciasto:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 żółtka
  • 1/3 kostki margaryny
  • 0,5 szklanki cukru
  • łyżka kwaśnej śmietany
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • nadzienie:
  • ok. 650g obranego, pokrojonego na dość małe kawałki rabarbaru
  • ok. 300g truskawek, odszypułkowanych, przekrojonych na połówki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
Od kilkunastu dni byłam trochę rozżalona, że wszyscy na blogach mają rabarbar, a u mnie na działce nie ma go w tym roku wcale. Wczoraj byłam zawiedziona, kiedy tato przywiózł od babci całą górę rabarbaru, bo cała ta góra była… w kolorze zielonym. No jak to, a gdzie różowe badyle, którymi zachwyca się cały blogowy światek? :-(. 
 
Zrobiłam więc tartę. Żeby była taka jaka powinna być, czyli o zabarwieniu czerwonym, dodałam do niej trochę truskawek. Trochę poprawiło mi to humor.
Już kiedy wyklejałam foremkę ciastem byłam z niej dumna. Kiedy mieszałam w misce pokrojony rabarbar z truskawkami też. I kiedy układałam kratkę z ciasta na owocach. Kiedy wyciągnęłam ją z piekarnika, łezka zakręciła mi się w oku. Nie wyszła tak żałośnie, jak się tego spodziewałam. Jest kolorowo, wiosennie i pachnąco.
 
Proces przygotowywania ciasta radzę zacząć od włączenia piosenki Five Iron Frenzy – Rhubarb Pie :)
(Czuję wewnętrzną potrzebę pochwalenia się łopatką do ciasta w kształcie… tarty – najbardziej uroczym prezentem na Dzień dziecka, jaki kiedykolwiek dostałam :-) )
ciasto kruche:Z wszystkich składników zagnieść ciasto. Podzielić na pół. Jedną część rozłożyć równo w foremce do tarty, nakłuć widelcem w kilku miejscach i podpiec przez 15 minut  w 180 stopniach.
Drugą część pozostawić w lodówce.

 
nadzienie:Owoce wymieszać z cukrem i mąką. Wyłożyć na podpieczone ciasto.

Drugą część ciasta kruchego cienko rozwałkować, radełkiem (lub nożem) pociąć na paski o szerokości 1,5cm. Ułożyć kratkę na owocach, końce pasków przykleić do podpieczonego ciasta.
Wstawić do piekarnika i piec przez 20-25minut w 180 stopniach.