• biszkopt:
  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 5 łyżek kakao
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • krem:
  • 500ml schłodzonej śmietany kremówki (użyłam 36%)
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 200g landrynek miętowych
  • 2 łyżki żelatyny
Teraz na blogu nastąpi wysyp ciast świątecznych :).
Na pierwszy ogień idzie tort kakaowo-miętowy. Na przepis czekałam prawie trzy lata, w końcu go dostałam, ciasto raz upiekłam i… kartkę zgubiłam ;). Musiałam improwizować, ale wyszło bardzo smacznie. W trakcie przekładania biszkoptów kremem uświadomiłam sobie, że do środka powinna pójść warstwa z herbatników (których oczywiście nie kupiłam). Na sklep nie było czasu, masa z żelatyną już tężała, więc… jest jak jest ;). Tort jest PRZEPYSZNY, lekki, rześki i pachnący miętą. Najlepiej smakowałby polany czekoladą, ja zrobiłam jednak polewę, która nie zostawia śladów na paluszkach i nigdy nie robi się matowa.
Biszkopt:
Białka ubić na sztywno z cukrem ( cukier dodajemy, gdy piana jest już dość sztywna). Do bardzo sztywnej piany z cukrem dodajemy po jednym żółtku nadal ubijając robotem, ale na najniższych obrotach. Do jajecznej masy porcjami przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem i  kakao a następnie delikatnie mieszamy drewnianą łyżką. Wylewamy ciasto do tortownicy o średnicy 26 cm lub blaszki mniejszych rozmiarów, np. 24x 26 cm. Biszkopt wstawiamy do lekko nagrzanego piekarnika i pieczemy w temperaturze 160 stopni około 25 – 30 minut. Po wyłączeniu piekarnika nie uchylamy drzwiczek przez około 10 minut.
Krem:
Do rondelka wsypać landrynki, wlać 1/3 szklanki wody i podgrzewać na małym ogniu do rozpuszczenia cukierków. Gęsty, pachnący miętą syrop całkowicie (!) ostudzić. Ubić kremówkę z cukrem pudrem, po czym wlewać powoli rozpuszczone landrynki, cały czas miksując na małych obrotach. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, wlać do masy i dokładnie wymieszać.
Biszkopt przekroić na trzy blaty. Przekładać szybko kremem (zanim żelatyna stężeje ;-) ). Polać polewą z tego przepisu: klik. Wstawić do lodówki.