• szklanka mąki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • duże jajko
  • 300g kwaśnej śmietany
  • 1/3 szklanki oleju lub rozpuszczonego i ostudzonego masła
  • półtorej pokrojonego na plastry banana
Znowu długo niczego nie dodawałam, wszystko przez najpiękniejszy w życiu każdego studenta okres… ;-). Dziś już nie wytrzymałam. Wprawdzie na dysku wisi kilka zapomnianych przepisów, którymi powinnam się podzielić, ale co poradzić, że naszła mnie ochota na placuszki bananowe. Od razu czuję, że mam siłę na naukę ;-).
Gdybym lubiła jeść śniadania to mogłabym takie pancakes wcinać codziennie. Szkoda, że wolę dłużej pospać, a jedyne co mogę w siebie wpakować przed godziną 10 to kubek herbaty… :)Z przepisu wychodzi około 13 pachnących bananem, mięciutkich placków. Uwaga, poczekać aż ostygną, owoce są po smażeniu bardzo gorące, można się porządnie poparzyć! Swoje zjadłam z dodatkową porcją bananów, a na wierzchu położyłam dwie łyżeczki orzechów włoskich w miodzie, mniam :).
 
PS. Takim pysznym śniadankiem można się z kimś podzielić, jest to bardzo wskazane. Ja swoje placuszki zjadłam z Kochanowskim, Rejem i Sarbiewskim. Co za towarzystwo… ;-)

Pancakes bananowe:
Ciasto na pancakes przygotowujemy tak jak ciasto muffinkowe: suche składniki mieszamy w jednej misce, mokre (oprócz bananów) w drugiej. Zawartości obu misek połączyć, dodać banany, ostrożnie wymieszać, żeby owoce się nie rozpadły.
Smażymy na rozgrzanej patelni bez tłuszczu, na drugą stronę odwracamy, gdy na placku pojawią się pęchrzyki.
Podawać z ulubionymi dodatkami, może to być jeszcze większa ilość bananów, miód, syrop klonowy, golden syrup, orzechy…