• 250 g serka ricotta
  • 125 ml mleka
  • 2 duże jajka, osobno białka i żółtka
  • 100 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki oleju
  • można dodatkowo posłodzić (ja dałam około 2 łyżek cukru)
I znowu ekspresowo. W lodówce zalegał pojemniczek ricotty, data ważności się kończyła, trzeba było szybko coś wymyślić. Kiedyś na blogu dorotuś znalazłam przepis na ricotta hotcakes, akurat wczoraj sobie o nim od razu przypomniałam. To pomysł na najbardziej puchate placuszki ever, delikatniejszych już chyba zrobić się nie da :-)

Ricottę, mleko, cukier i żółtka wymieszać na gładką masę. Dodać olej i wymieszać. Dosypać mąkę wymieszaną z proszkiem cały czas mieszając. Na końcu dodać pianę z białek i wymieszać.

Na patelni rozgrzać olej (niedużo) i nakładać łyżką porcje ciasta. Smażyć dość krótko z obu stron. Podawać z owocami i/lub syropem.

Smacznego :)