• Korzenne ciasto marchewkowe:
  • 1 cup soku marchewkowego
  • 280 g (2 cups) mąki pszennej
  • 65 g (1/2 cup) mączki migdałowej (orzechy rozdrobniłam na pył z małą ilością mąki za pomocą blendera)
  • łyżka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki soli (u mnie dosłownie 1/4 łyżeczki)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki ziela angielskiego
  • 1/4 łyżeczki goździków
  • 1/4 łyżeczki kardamonu
  • 1/4 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
  • 400 g (2 cups) cukru
  • 3/4 cup (175 ml) oleju
  • 450 g startej na grubych oczkach marchewki
  • 160 g (1 cup) drobno posiekanego ananasa (w przepisie autorka proponuje świeży, ja użyłam ananasa z puszki)
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
  • Brownie:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 115 g masła
  • 105 g (3/4 cup) mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 150 g (3/4 cup) cukru
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • Krem:
  • 2 cups (475 ml) schłodzonej śmietanki kremowej 30%
  • 500 g sera mascarpone
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 175 g (1 1/2 cups) cukru pudru
  • Dekoracja
  • marcepan
  • barwniki spożywcze (w proszku lub paście): zielony i pomarańczowy (można uzyskać go mieszając żółty z czerwonym)
  • 1/2 cup wiórków kokosowych

W oryginale nazwa tego ciasta brzmi: Carrot pineapple spice & brownie layer cake with whipped cream & cream cheese frosting and marzipan carrots. Ciężko jest przeczytać to na jednym wdechu a co mówić, żeby zapamiętać całość? :D To była miłość od pierwszego wejrzenia. Zobaczyłam zdjęcie tego tortu na tastespotting.com, łubudu! strzała w serce me trafiła i tylko czekałam na odpowiedni moment, kiedy marzenie moje o upieczeniu tego cuda będę mogła ziścić. 

Ciasto jest full wypas. Tyle w tym temacie. Ciężkie, mocno czekoladowe brownie…. Wilgotne, pachnące korzennymi przyprawami ciasto marchewkowe z kawałeczkami ananasa…. Delikatny krem z ubitej kremówki i mascarpone… To nie może nie smakować! Jedynym minusem jest to, że trzeba przygotować się na sporą ilość czasu spędzonego w kuchni, ale pieczenie spokojnie można podzielić na dwa dni, jednego dnia upiec blaty, drugiego przygotować krem i złożyć wszystko do kupy.
 
No i te marchewki na wierzchu… Pora przyznać się, że to właśnie one sprawiły, że serce zaczęło mi szybciej bić…

 Zanim zacznę, warto wspomnieć, że cup = 240ml
Przepis został zaczerpnięty z tej strony i przetłumaczony przeze mnie.
Wlej sok marchewkowy do rondelka, doprowadź do wrzenia na dużym ogniu. Kiedy zacznie bulgotać zmniejsz ogień i gotuj sok aż większość wyparuje (potrwa to około 5-6 minut). Rozgrzej piekarnik do 180˚C, natłuść dwie okrągłe formy o średnicy 23cm, dno wyłożyć papierem do pieczenia.
Kiedy sok wyparuje, zdejmij go z ognia i lekko ostudź. W tym czasie wymieszaj dokładnie w misce mąkę, mączkę migdałową, proszek do pieczenia, sodę, przyprawy i sól.
Zmiksuj przez 15 sekund na średnich obrotach cukier, olej, starte marchewki, posiekanego ananasa i wcześniej przygotowany sok marchewkowy. Dodaj 1/3 mieszanki mącznej, zmiksuj dokładnie, potem następne 1/3 mąki, miksuj, dosyp ostatnią część i miksuj :). Czas na jajka. Wbijamy po jednym jajku, miksując ciasto po każdym. Dodajemy ekstrakty i miksujemy jeszcze raz.
Podziel ciasto między dwie tortownice i piecz w rozgrzanym piekarniku przez 35-40minut, do czasu aż patyczek wbity w placek będzie czysty.
W czasie kiedy ciasto marchewkowe się piecze, przygotowujemy brownie. Taką samą formę (23cm) natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia.
Czekolady siekamy na małe kawałki, umieszczamy w naczyniu, którego można używać w kuchence mikrofalowej i rozpuszczamy. Można to zrobić też w kąpieli wodnej.
Mąkę, proszek do pieczenia i sól mieszamy w misce.
Dodajemy cukier do rozpuszczonej czekolady i mieszamy dużą drewnianą łyżką. Wbijamy pojedynczo jajka, mieszając dokładnie po każdym, dolewamy ekstrakt, mieszamy, dosypujemy suche składniki i łączymy wszystko razem (można to zrobić mikserem na niskich obrotach).
Ciasto wlewamy do formy.
Wyciągamy z piekarnika upieczone placki marchewkowe i pieczemy brownie przez 25-30 minut.
Trzy warstwy ciasta pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Ubijamy mikserem schłodzoną kremówkę. W drugiej misce ubijamy mascarpone, dodajemy cukier puder, ekstrakt i miksujemy jeszcze raz. Do sera dodajemy 1/3 kremówki, miksujemy na niskich obrotach do połączenia, po czym dodajemy resztę ubitej śmietanki i mieszamy wszystko za pomocą drewnianej łyżki.
Marcepan dzielimy na dwie części, jedną barwimy na pomarańczowo, drugą na zielono. Lepimy marchewki, powodzenia… :D:D
Składamy tort. Na paterze/talerzu/głowie układamy jeden blat marchewkowego ciasta. Rozsmarowujemy 1/3 kremu. Kładziemy brownie, lekko dociskamy, 1/3 kremu… Drugi placek marchewkowy, znowu lekko dociskamy. Pozostałe 1/3 kremu rozsmarowujemy na wierzchu i bokach ciasta.
W misce mieszamy wiórki kokosowe z zielonym barwnikiem, tak powstaje nam śliczna trawa, która nie musi być trawą tak właściwie, bo jeśli zabarwić ją na brązowo – uzyskamy piękną ziemię ogrodową, z której wyrosną nam marcepanowe marchewki.
Wierzch tortu podypujemy obficie kolorowymi wiórkami i dekorujemy marchewkami.
Ciasto schłodzić i zjadać, om nom nom.