• ok. 1 kg ziemniaków
  • ok. 2cm kawałek świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka nasion kuminu (kmin rzymski)
  • 1 łyżeczka garam masala
  • spora szczypta chilli w proszku
  • sól do smaku
  • olej do smażenia
Dawno, dawno temu na blogu Małgosi znalazłam przepis na ziemniaki po bombajsku. Zrobiłam, zjadłam, uzależniłam się od nich ;-). Są przepyszne, co tu dużo gadać. Standardowo przepis uprościłam, dodałam do ziemniaków przyprawę Bombay Masala firmy Kotanyi, którą serdecznie polecam. Mogłabym zjadać je tylko z sosem, bez żadnego mięsa czy warzyw, są warte tego, żeby grały pierwsze (i jedyne ;-) ) skrzypce na talerzu.
Autorka bloga podaje przepis na miętową raitę, ja tak przygotowane ziemniaki lubię zjadać z sosem musztardowo-miodowym, przepis niżej.

przepis inspirowany Jamiem Oliverem
na 3 porcje

Ziemniaki:
Ziemniaki obrać, umyć, pokroić w grubą kostkę (na pół, jeszcze raz na pół i ponownie na pół). Włożyć do osolonej wody i zagotować. Gdy woda zawrze – od razu odcedzić ziemniaki (nie gotować dłużej, bo będą się na patelni rozpadać!). Odstawić do odparowania.
Nasiona kuminu i kolendry utrzeć w moździerzu. Imbir obrać i drobno utrzeć.
Na głębokiej patelni rozgrzać olej (miej więcej tyle by cienką warstwą zakryć dno patelni. Wrzucić utarty imbir i smażyć kilkanaście sekund. Włożyć ziemniaki, wsypać utarty kumin i kolendrę, oraz garam masala i chilli w proszku. Dobrze przemieszać, by ziemniaki oblepiły się przyprawami. Smażyć pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu. Smażyć aż ziemniaki będą miękkie w środku, a na zewnątrz uzyskają złocistą, chrupiącą skórkę. Pod koniec smażenia doprawić do smaku solą.

Sos musztardowo-miodowy:
musztardę francuską, majonez, śmietanę (wszystko w proporcjach 1:1:1) i łyżeczkę miodu, dokładnie mieszamy i polewamy ziemniaczki ;-). Wcinamy!