• opakowanie popcornu (do przygotowania w mikrofalówce)
  • 1,5 szkl cukru
  • 1/4 szkl wody
  • łyżka masła
  • szczypta soli
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Nie wiem co można napisać na temat prażonej kukurydzy, którą później upiekłam z karmelem, poza tym, że jest słodka, pyszna i chrupiąca. Dałam radę zjeść małą garść, po której byłam tak zasłodzona, że mogę nie jeść słodyczy przez następnych kilka dni.

Czułam też małą presję, myślałam, że przepis dodam znacznie później, ale z drugiej strony miło jest wiedzieć, że komuś bardzo zależy na tym, żeby dowiedzieć się jak zrobić taki popcorn w domu (Michał… :) ). Że komuś smakuje też (Ania… :) ).
No to jazda, sprawa jest BARDZO prosta.

Popcorn przygotowujemy według opisu na opakowaniu, gotowy przesypujemy do miski (takiej, w której wygodnie będzie nam wymieszać go z karmelem).

Do małego rondelka wsypujemy cukier, sól, wlewamy wodę, dodajemy masło, garnek stawiamy na małym ogniu i czekamy… Co ważne, mieszanki nie wolno mieszać! Kiedy cukier się rozpuści i zacznie bulgotać, nie możemy spuścić z niego wzroku :D. Pilnujemy, żeby nic się nie przypaliło, kiedy karmel będzie nabierał złocistego koloru, wyłączamy płomień, wsypujemy sodę i szybko mieszamy. Mieszanka zrobi się pienista, taką od razu wlewamy do wcześniej przygotowanego popcornu i ekspresowo mieszamy, zanim zastygnie ;-).

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy popcorn wymieszany z karmelem, spłaszczamy, żeby był rozłożony w miarę równomiernie i wstawiamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika. Czas podpiekania zależy od piekarnika, ja popcorn piekłam przez około 15 minut, ale podobnie jak z przygotowywaniem karmelu, nie wolno się oddalać, bo cukier lubi się przypalać… Co kilka minut wszystko przemieszać.

Kiedy karmel zacznie lekko brązowieć, wyciągnąć blachę z piekarnika, zostawić do ostudzenia, połamać popcorn i jeść ;-).

 

IMGP1369