• jajko
  • 3/4 szkl mleka
  • 3/4 szkl cukru
  • 1/4 szkl oleju
  • 1 1/4 szkl mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3 łyżki kakao
  • banan

Halloween. Każdy niech podejmie decyzję za siebie – czy chcemy się tego dnia bawić, czy jest to wbrew naszym przekonaniom. Nawet jeśli jesteśmy przeciwni zachodnim tradycjom, zwyczaj ten może zainspirować nas w kuchni. Ja świetnie bawię się, oglądając w internecie zdjęcia deserów podanych w ciekawy sposób, ciastek/cupcakes dekorowanych w klimacie grozy. Zapisuję pliki z inspiracjami na dysku, później z reguły o nich zapominam, no ale… ;-)

Halloween wprawdzie za nami, więc dekoracja jest już lekko nieaktualna, jednak przepis na ciasto można wykorzystać podczas każdej innej okazji. Kakaowe puszyste muffinki z kawałkami miękkiego banana. Pięknie pachną, są pyszne i ładnie wyrastają. Co do dekoracji hmm… nie jest ona może jakoś specjalnie uniwersalna, ale może znajdzie się ktoś, kto ucieszyłby się z takich, powiedzmy, urodzinowych babeczek? :)

Jajko, mleko, cukier, olej dokładnie wymieszać trzepaczką. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, sól, kakao, połączyć wszystkie składniki. Banana obrać ( :) ), pokroić, wmieszać do kakaowego ciasta.

Foremkę do pieczenia muffinek wyłożyć papilotkami, napełniać otwory ciastem. Piec przez ok. 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Dobrze jest sprawdzić patyczkiem czy muffinki się upiekły.

[opis jak udekorować niżej]

IMGP1391

Muffinki dokładnie wystudzić.
I jazda, teraz dekoracja :). Potrzebujemy:

  • kilka łyżek nutelli
  • biały lukier plastyczny
  • czerwony i zielony barwnik w proszku
  • łyżka cukru
  • woda
  • mąka ziemniaczana

Jeśli muffinki bardzo wyrosły trzeba ściąć wierzchy, żeby były równe jak stół. Wyrównane babeczki smarujemy nutellą. Lukier rozwałkowujemy, wykrawamy szklanką kółka (średnicy muffinek). Kółka kładziemy na warstwie z nutelli, wygładzamy, by cały wierzch muffinki był zakryty.

W małym rondelku zagotowujemy około pół szklanki wody z cukrem. Zabarwiamy czerwonym barwnikiem i dodajemy dosłownie odrobinkę zielonego koloru (otrzymamy dzieki temu piękny, krwisty odcień). W szklance rozmieszać płaską łyżeczkę mąki ziemniaczanej w kilku łyżkach wody. Wlewamy mieszankę do gotującego się czerwonego płynu i szybko mieszamy. Mamy kisiel w kolorze krwi, który teraz trzeba wystudzić.

Kiedy kisiel będzie już prawie zimny łyżeczką robimy kleksy na muffinkach. Lojalnie ostrzegam, że nie jest to najprzyjemniejszy widok :D

Smacznego (?) !