• 2 szklanki cukru
  • 4 szklanki wody
  • 6 dużych ząbków czosnku
  • 7 papryczek chili
  • 7 cm kawałek świeżego imbiru
  • sok wyciśnięty z 1,5 limonki
  • pół szklanki octu ryżowego

Uwielbiam słodkie sosy chili, zjadam ich ogromne ilości i dodaję do wszystkiego: ryżu, kanapek, pieczonych ziemniaków, drobiu i pierogów :). Dlaczego więc nie zrobić takiego sosu samodzielnie? Tym bardziej, że przygotowuje się go bardzo łatwo. Podejście nr 1 było udane, niestety nie zapisałam sobie ilości składników, których użyłam. Przyszedł więc czas na podejście nr 2, trochę w pośpiechu, bo czekałam akurat na koleżankę, dodałam za dużo cukru, mimo tego, że sos byl za słodki, to nadal pyszny. A kilka dni temu było podejście nr 3. I wyszedł sos idealny. Przyjemna słodycz, delikatna ostrość i lekko kwaskowaty smak limonek. Wszystko się tak cudownie zgrywa, że to naprawdę coś doskonałego! Z mojego przepisu wyszły 3 pełne szklane butelki (takie po małych Kubusiach czy innych Pysiach) i jeszcze trochę ;-).

- trzeba pamiętać, żeby papryczki, czosnek i imbir posiekać najdrobniej jak się da
- ocet ryżowy można zastąpić zwykłym octem

W garnku zagotowujemy cukier i wodę do uzyskania rzadkiego syropu. Na bulgoczący syrop wrzucamy posiekany czosnek, który powinien gotować się w tym syropie aż przestaniesz czuć intensywny zapach w kuchni :). Po tym czasie dodajemy posiekane papryczki i imbir (też posiekany oczywiście). Zostawiamy na ogniu przez ok. 20 minut, od czasu do czasu mieszając. Kiedy papryka zmięknie, dodajemy sok z limonki i ocet. Gotujemy sos jeszcze przez 5 minut.

Sos jest rzadki (zimny będzie troszeczkę gęstszy), ale jeśli chcesz, możesz zagęścić go łyżką mąki ziemniaczanej rozmieszanej w pół szklanki zimnej wody, dodaj do sosu i pogotuj jeszcze chwilę.

Gorącym sosem wypełniamy czyste słoiki/szlane buteleczki, szczelnie zakręcamy i zostawiamy do ostygnięcia.

Sos przechowywać w lodówce do 2 tygodni. Można go także pasteryzować, jeśli mamy ochotę cieszyć  się nim przez dłuższy czas.

IMGP1307