• 2 szklanki wody
  • szklanka cukru
  • szklanka soku z cytryny
  • 2 szklanki pokrojonych na ćwiartki truskawek
  • woda gazowana
  • lód
  • truskawki, cytryna, mięta - do dekoracji

Nigdy nie robiłam lemoniady i jeśli to, co dziś wyszło spod moich rąk tak naprawdę lemoniadą nie jest – proszę, powiedzcie mi o tym :D.
Przygotowując ten napój, czułam się jak prawdziwa pani domu, ocierająca fartuszkiem kroplę potu z czoła w upalny dzień :D. Naprawdę. Niesamowite uczucie.

Nie miałam pojęcia od czego zacząć, czy truskawki gotować razem z mieszanką cukrowo-cytrynową, czy zmiksować, ale uznałam, że puree dodane do gotowej lemoniady będzie zdecydowanie lepszym pomysłem. Efekt przeszedł moje oczekiwania. Mogłabym w gorące dni pić wyłącznie tę lemoniadę, fantastycznie gasi pragnienie, nie jest słodka i cudownie pachnie świeżymi owocami.

Myślę nawet, że można ją lekko stuningować i zamiast uzupełniać owocową mieszankę wodą gazowaną, dolać prosecco lub inne lekko musujące wino. Byłoby równie wspaniale :)

PS Nawiązując do historii z facebooka – mam nadzieję, że butelkę uda się uratować :D

IMGP2267

Przygotowanie jest banalne.

Zagotować wodę z cukrem, a kiedy cukier się rozpuści, wlać sok z cytryny, wszystko wymieszać i zdjąć z ognia. Odstawić do wystudzenia (całkowitego!).

Truskawki zmiksować na gładką masę, dodać do ostudzonej wody z cukrem i  sokiem, dokładnie wymieszać. Schłodzić w lodówce.

Przed podaniem dodać do mieszanki dwie szklanki wody gazowanej (można dodać więcej, jeśli nie przepada się za intensywnym smakiem owoców), wymieszać, rozlać do szklanek. Dorzucić po kilka kostek lodu, ozdobić truskawkami, cytryną, miętą, jak kto lubi :). Natychmiast podawać! :D

IMGP2268

IMGP2266