• 2,5 kg pomidorów
  • 1 kg papryki czerwonej
  • 1 kg marchewki
  • 1 kg jabłek
  • 10 dag papryki chili
  • 1/4 szklanki soli
  • 1 szkl oleju
  • 1 szkl cukru
  • 4-5 ząbków czosnku
  • pieprz, kolendra

Przepis w wersji papierowej, która jest dostępna w moim domu, zatytułowano „sos ajika”.  Tak naprawdę, to nie jest to prawdziwy sos ajika, tylko po prostu sos paprykowo-pomidorowy. Co nie zmienia faktu, że jest przepyszny i można dodawać go do wszystkiego. Smakuje fantastycznie zarówno na kanapce, jak i (po dodaniu warzyw lub w wersji studenckiej niczego) z ryżem czy makaronem. Dobrze mieć go w lodówce.

A teraz w telegraficznym skrócie o prawdziwym ajika. Abchaski wariant tego sosu opiera się na ugotowanych papryczkach chili, czerwonej papryce, czosnku, ziołach (takich jak kolendra, koper, kozieradka błekitna), soli i… orzechach włoskich. Jak się okazuje, nie dodaje się do tradycyjnej wersji sosu pomidorów – mój ajika odpada w przedbiegach :D (choć w produkcji na skalę przemysłową pomidory są głównym składnikiem ;) ).

No to przepis!

Prosta sprawa :D

Wszystkie składniki przepuścić przez maszynkę (na grubych okach), po czym gotować przez 1h – 1,5h.

Po tym czasie doprawić pieprzem, kolendrą. Gorącym sosem napełnić słoiki, pasteryzować przez 20 min.

IMGP1253 IMGP1263