• łyżka masła
  • olej
  • cebula
  • dwa ząbki czosnku
  • duża cukinia
  • 150g wędliny
  • 4 łyżki śmietany
  • łyżka pestek dyni
  • sól, pieprz
  • zioła
  • makaron spaghetti

W ciągu ostatniego miesiąca zdarzało mi się zrobić na obiad lepsze, ładniej wyglądające i przede wszystkim trochę bardziej ambitne potrawy niż ta dzisiejsza. Nie planowałam nawet, że ten makaron znajdzie się na blogu. Nałożyłam go niedbale na talerze, złapałam widelec i miałam po prostu zacząć jeść, kiedy Naczelny Zjadacz Wszystkiego Co Zrobię, powiedział „czekaj, może zdjęcie na bloga?”. A rób, byle tylko szybko, bo jestem głodna :D. Zrobił, zjedli, dobre, jest na blogu.

Chwała plonom z działki moich rodziców – w lodówce mamy zawsze cukinię. Zawsze. Choć czasami mam ochotę ją wyrzucić, bo ile można jeść cukinię, w takie dni jak ten jest błogosławieństwem.

DSC00414

Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu.

Na patelni roztapiamy masło z łyżką oleju, wrzucamy posiekaną cebulę i czosnek i chwilę smażymy. Dodajemy pokrojoną drobno wędlinę i smażymy wszystko razem.
W tym czasie obieraczką do warzyw kroimy w długie, cienkie paski cukinię. Dodajemy do smażącej się cebuli, solimy, pieprzymy i dusimy na małym ogniu aż warzywa zmiękną. Można dolać niewielką ilość wody, żeby zapobiec przypalaniu.
Kiedy cukinia będzie miękka, dodajemy śmietanę, mieszamy wszystko, doprawiamy ziołami i dusimy jeszcze chwilę do zagotowania.
Na małej patelni podprażamy pestki dyni i wsypujemy je do sosu. Podajemy z makaronem, rzecz jasna :)

DSC00412

DSC00411

DSC00410